O mnie

W moim życiu nie było miejsca na półśrodki. Misje bojowe w świecie... Adrenalina na planach filmowych, trzy rekordy świata i wypadek, z którego nie miałem prawa wyjść żywy.

Najcięższy cios przyszedł później. Strata syna skruszyła mój świat. Odrzuciłem pancerz żołnierza i maskę kaskadera – spokój znalazłem w odosobnieniu garażu, zapachu smaru i w surowej sztuce.

W erze sztucznych relacji w socialach wybieram bezkompromisowy przekaz. Moje powieści graficzne, ręcznie malowane obrazy i unikalne koszulki to nie są produkty z masowej taśmy. To fizyczny manifest, ciężar autentycznej historii i zbroja, którą nosisz na sobie.

Nie tworzę dla poklasku. Dla mnie każdy kadr i każda grafika to forma przetrwania.

Tworzę, by żyć. Żyję, by tworzyć...